Artykuł sponsorowany

Kiedy test na ADHD nie wystarcza, bo trudności dziecka mają też tło sensoryczne i słuchowe

Kiedy test na ADHD nie wystarcza, bo trudności dziecka mają też tło sensoryczne i słuchowe

Rodzice często obserwują u swoich dzieci ciągłe wiercenie się w ławce, przerywanie rozmów i nagłe rozpraszanie się podczas odrabiania lekcji. Wynik wstępnego kwestionariusza psychologicznego może wskazywać na podwyższone ryzyko wystąpienia zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. W praktyce diagnostycznej Centrum In Corpore nierzadko spotykamy się z sytuacjami, w których opiekunowie intuicyjnie czują, że uzyskany obraz jest niepełny. Samo przypisanie zaobserwowanym trudnościom etykiety ADHD nie zawsze tłumaczy, dlaczego uczeń zatyka uszy w głośnej szkolnej świetlicy, odmawia noszenia odzieży z metkami albo wpada w złość przy próbie mycia włosów. Wymaga to znacznie szerszego, interdyscyplinarnego spojrzenia na funkcjonowanie rozwijającego się układu nerwowego.

Dlaczego zaburzenia sensoryczne naśladują ADHD?

Nadwrażliwość na bodźce wzrokowe, słuchowe lub dotykowe sprawia, że młody człowiek unika zadań wymagających dłuższego, statycznego skupienia. Chaos napływających informacji sensorycznych prowadzi do drastycznego przeciążenia układu nerwowego, co otoczenie błędnie interpretuje jako impulsywność lub celowe nieposłuszeństwo. Dziecko próbuje po prostu samodzielnie poradzić sobie z przytłaczającym dyskomfortem, nieustannie zmieniając pozycję na krześle, wstając w trakcie posiłków lub uciekając od drażniącego źródła dźwięku. Z kolei podwrażliwość zmusza organizm do ciągłego poszukiwania mocnych wrażeń poprzez intensywny ruch czy uderzanie w przedmioty, co do złudzenia przypomina klasyczną nadaktywność ruchową.

Znaczne trudności diagnostyczne wprowadzają również uogólnione zaburzenia przetwarzania słuchowego (APD). Dziecko odbiera dźwięki otoczenia fizycznie poprawnie, lecz wyższe piętra układu nerwowego nie potrafią ich właściwie zinterpretować w kontekście dłuższej, złożonej rozmowy. Efektem jest pozorne ignorowanie wypowiedzi dorosłych, zapominanie drugiej części polecenia, częste proszenie o powtórzenie instrukcji oraz mylenie podobnie brzmiących słów. Takie zachowania w warunkach głośnej klasy szkolnej są nierzadko zrównywane z pierwotnym deficytem uwagi występującym w ADHD. Uczeń traci wątek lekcji nie dlatego, że nie potrafi powstrzymać myśli, ale z powodu wyczerpania poznawczego, które towarzyszy ciągłemu dekodowaniu zniekształconych komunikatów werbalnych.

Zasady kompleksowej oceny trudności dziecka

Sygnały takie jak wyraźne unikanie głośnych, zatłoczonych miejsc, niechęć do określonych faktur ubrań czy przewlekłe problemy z rozumieniem mowy w hałasie udowadniają, że poleganie wyłącznie na standardowych listach objawów behawioralnych bywa mylące. Przeprowadzony wywiad psychologiczno-pedagogiczny z opiekunami i nauczycielami stanowi w takich przypadkach zaledwie niezbędny punkt wyjścia. Rzetelna diagnoza wymaga poszerzenia obserwacji klinicznej o wnikliwą ocenę słuchu, rozwoju mowy oraz procesów przetwarzania bodźców. Pozwala to wyraźnie oddzielić zachowania wynikające z trudności z samoregulacją emocjonalną od tych, które mają podłoże typowo neurofizjologiczne.

Precyzyjne odróżnienie uwarunkowań wymaga ścisłego zaangażowania wielodyscyplinarnego zespołu specjalistów. Specjalistyczne badanie audiologiczne i logopedyczne ujawnia ukryte bariery komunikacyjne, które na co dzień bezpośrednio wpływają na narastającą frustrację ucznia w szkole. Z kolei szczegółowa ocena reaktywności pozwala zidentyfikować obronne wzorce układu nerwowego. Profesjonalne wsparcie, którego udziela wykwalifikowany fizjoterapeuta SI, ułatwia określenie, czy obserwowana nadruchliwość wynika ze specyficznego poszukiwania stymulacji czuciowej i proprioceptywnej. W interdyscyplinarnych placówkach można przeprowadzić wszystkie te badania podczas jednego cyklu diagnostycznego. Uzupełnieniem takiego podejścia bywają nowocześniejsze metody ukierunkowane na stymulację układu nerwowego, w tym trening słuchowy prowadzony metodą Tomatisa.

Otrzymanie podwyższonego wyniku w podstawowym, przesiewowym kwestionariuszu badającym deficyty uwagi absolutnie nie zamyka procesu poszukiwania rzeczywistych przyczyn problemów. Kluczowe i decydujące znaczenie ma dokładny obraz codziennego funkcjonowania dziecka oraz szczegółowa analiza środowiska, w którym trudne zachowania ulegają wyraźnemu nasileniu. Problemy z odpowiednią integracją wrażeń sensorycznych, wady wymowy oraz centralne zaburzenia przetwarzania słuchowego mogą współwystępować z nadpobudliwością, pogłębiać ją lub nawet całkowicie naśladować jej objawy kliniczne. Dopiero rzetelne połączenie perspektywy psychologicznej z obiektywną oceną neurofizjologiczną wyznacza najwłaściwszą i bezpieczną ścieżkę dalszego wsparcia terapeutycznego.